Olivia
Wróciliśmy do salonu z deserem, gdzie Alexander i Charles omawiali jakąś sprawę biznesową. Rozmowa przy kawie i torcie była przyjemna; Harold zabawiał nas opowieściami o budowaniu Carter Enterprises od zera.
Po deserze pożegnaliśmy się. Margaret uścisnęła mnie ponownie ciepło, szepcząc: – Odwiedź mnie kiedyś na lunch. Tylko w babskim gronie.
– Z przyjemnością – odparłam, mówiąc to szczerze.






