Alexander
Rozegraliśmy siedemnasty dołek w napiętej ciszy. James zaliczył par, mi udało się wybrnąć z lądowania w roughie i również uzyskać par, a specjalnie dostosowany zamach dziadka przyniósł mu bogey.
Na osiemnastym tee, finałowym dołku, dziadek się odezwał. – James, planujesz pojawić się na gali Stowarzyszenia Kupców w przyszłym miesiącu?
– Nie przegapiłbym tego – odparł James. – Zapowiada si






