Olivia
– Jestem szczery. Tak, kupowałem wcześniej rzeczy kobietom. Nie, to nic nie znaczyło. I nie, nie mam w zwyczaju paradować z przypadkowymi kobietami po drogich sklepach z bielizną. – Jego dłoń odnalazła moją talię. – Ale ty nie jesteś przypadkowa. Jesteś moją żoną.
– Twoją żoną, którą zaciągnąłeś do sklepu, gdzie obsługa pamięta twoje preferencje co do wyzywającej bielizny.
– Moją żoną, któr






