EMERY
Emery zmusiła się, by wyswobodzić się z objęć wielkiego króla. – Dziękuję, Wasza Miłość.
Gdy wznowili spacer, po jej ciele rozeszło się mrowienie, a serce waliło jak młotem w piersi. Dlaczego wszechświat zdawał się czerpać radość z jej cierpienia? Dlaczego nieustannie poddawano ją tym próbom?
Nie, Wasza Miłość, nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy.
Kolejne kłamstwo, które dołączy do rosnącej






