Spojrzała na swoje dłonie. – Zaatakował mnie dwukrotnie podczas rui.
Uśmiech Lorda Heroda zgasł, ustępując miejsca zaniepokojeniu.
– Kiedyś myślałam, że jego bestia naprawdę mnie polubiła, nawet jeśli samiec... cóż, niekoniecznie. Ale teraz nie jestem już tego taka pewna. Za oboma razami jego oczy jarzyły się na żółto. Nawet tej nocy, kiedy stanął ze mną twarzą w twarz.
Wysoki lord wyglądał na smu






