"Wydaj rozkaz, no dalej." Emery skrzyżowała ramiona. "Minęły zaledwie trzy lata, ale starość z pewnością nie sprawiła, że król tyran zapomniał, jak sklecić ze sobą te słowa. Śmiało, wydaj go."
Cisza była tak głośna, jak dźwięk trąby.
W końcu król Tyberiusz westchnął i podniósł się ze swojego miejsca, podchodząc do półki uginającej się od zwojów. Wyciągnął dwa, z których każdy ozdobiony był mistern






