WIELKI KRÓL ALARIC
– Ktoś ma dziś całkiem wesoły nastrój – zauważył Viktor, zbliżając się.
Wielki Król Alaric odwrócił się, a na jego ustach błąkał się uśmiech, którego nie potrafił stłumić, bez względu na to, jak bardzo się starał. – Nie wiem jak ty, Viktorze, ale ja mam dziś naprawdę piękny dzień.
Viktor uniósł brew, skłaniając głowę w uprzejmym ukłonie. – Wasza Miłość.
– Oszczędź mi tych bzdur.






