Żaden zalotnik nie ośmielił się na to wcześniej. Emery odparłaby ten atak celnym odepchnięciem, szybkim ciosem lub kąśliwą ripostą. Jednak dzisiejszego wieczoru czuła się wrażliwa, a jej pancerz był wystrzępiony.
Ten pocałunek był istną udręką.
Czuła się tak, jakby tysiące malutkich igieł wbijały się w jej skórę pod każdym kątem, a żołądek skręcał się z mdłości.
Wspomnienia innych ust, czyjegoś in






