Emery została zaprowadzona do gabinetu wielkiego króla, gdzie oficjalnie zaanonsowano jej przybycie.
– Wejdź – dobiegł ze środka głęboki głos.
Emery weszła, zamykając za sobą drzwi z cichym kliknięciem. Biorąc głęboki, uspokajający oddech, zebrała się w sobie, zanim w końcu się odwróciła i zatrzymała na nim wzrok.
Niczym szron na szybie, rozlał się po niej dreszcz świadomości.
Jej zdradzieckie cia






