Emery zatrzymała swoje podejrzenia dla siebie. Zaczynała rozumieć, jak funkcjonuje społeczeństwo Lycaonu.
Oskarżenie tej wagi, nawet w swobodnej rozmowie, mogłoby pociągnąć za sobą poważne reperkusje.
– Czy on... stracił kogoś w noc zaćmienia księżyca? – zapytała ostrożnie.
Alaric zesztywniał, a jego ręka znieruchomiała. Spojrzał na nią z nieprzeniknionym wyrazem twarzy.
I oto to było – zamknięcie






