"Może brat?"
Mężczyzna uśmiechnął się szeroko, z niedowierzaniem kręcąc głową. "Nie miałem pojęcia, że zna kogoś tak pięknego." Jego wzrok omiótł ją z jawnym podziwem, po czym sięgnął po jej dłoń i z dworną gracją uniósł ją do ust.
"Wyglądasz, pani, absolutnie hipnotyzująco", wyszeptał. "Kto zaszczyca nasze progi w ten błogosławiony poranek?"
Jej wargi wygięły się lekko. "Jestem księżniczka Emery






