– Słucham? – Być może to po prostu ból głowy zakłócał jego słuch.
– Proszę, zrób to dla mnie. Dla siebie. Dla naszego dziecka. – Ujęła jego nadgarstki w dłonie, wyglądając na tak bardzo zmęczoną.
– Nie mam zamiaru tego robić i nie pozwolę, byś kiedykolwiek więcej o tym wspominała. – Jego głos był teraz stalowy, a plecy napięte. Odsunął się od niej. – Ta dyskusja jest skończona. Idź do swojego poko






