Rzucam ostatnie spojrzenie na jego twarz, nieco zmieszany jego postawą. Wcześniej wydawał się gotowy sprzeciwić mi się przy najmniejszej okazji, a teraz sprawia wrażenie niemal potulnego. Mimo to nie w pełni w to wierzę. To wszystko może być tylko tanim teatrzykiem. Opuszczam pokój, z Drystanem tuż za moimi plecami; choć nie wypowiedział ani słowa, wiem, że zrobi to, gdy tylko zostaniemy sami. Wła






