Podążam za nim, gdy prowadzi mnie przez rozległy obóz. Pokazuje mi kuźnię, w której mężczyzna pracuje nad bronią; jego twarz jest zaczerwieniona, a wyraz nie zachęca nikogo do zbytniego zbliżania się. Kuchnie znajdują się dalej, obok dużego namiotu z drewnianymi stołami i ławami, przy których ludzie mogą zjeść posiłek. Zapach zupy i mięsa już tańczy w powietrzu. Na zewnątrz mężczyźni i kobiety pom






