Płaczę w poduszkę o wiele za długo. Ile razy jeszcze mogę płakać z powodu faceta, z którym nawet nie jestem? To takie frustrujące. Jakoś to boli bardziej niż wtedy, gdy myślałam, że coś przede mną ukrywa. Pewnie dlatego, że wtedy znałam go tylko trochę. Byliśmy przyjaciółmi, ale tylko trochę go lubiłam. Teraz… No cóż, to co innego i boli o wiele bardziej. To takie osobiste. On otwarcie odmawia mi






