– A co z zaklęciem więzi? – pytam ostrożnie. Torin napina się i marszczy brwi.
– Nie mogę. Nie, kiedy jesteś wciąż w niebezpieczeństwie. Ja... nie jestem gotów. Czy mogę mieć trochę więcej czasu? Proszę? – praktycznie mnie błaga. Nie podoba mi się ta odpowiedź, ale jest lepsza od wszystkiego, co powiedział wcześniej. To nie jest „nie”, tylko „nie teraz”. Waga telefonu w mojej dłoni dodaje mi otuch






