Na zewnątrz jest zimno. Wiem, że jest noc i w ogóle, ale z jakiegoś powodu się tego nie spodziewałam. I trochę wieje. Może dlatego, że ostatnim razem, kiedy tu byłam, pogoda była jeszcze całkiem ciepła. Ale i tak wydaje mi się to dziwne. Nie mam jednak zbyt wiele czasu, żeby to docenić, bo Torin się nie zatrzymuje. Ciągnąc mnie za sobą, pędzi w dół ulicy. Kiedy mamy opuścić zaułek, zbliża się do m






