Kiedy się budzę, jest jasno, bo nie pomyślałam, żeby zasłonić zasłony Tori, głowa mnie boli, ramię pulsuje bólem, a szczęka jest strasznie zesztywniała. Ugh, myślę, że jakieś środki przeciwbólowe by się przydały… I trochę wody. Mogę być trochę odwodniona. Zatrzymuję się w łazience tylko na tyle długo, żeby ochlapać twarz wodą, uważając na bandaże. To przynajmniej trochę pomaga. Wychodzę z pokoju T






