Kiedy wyobrażałam sobie układ z demonem, nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że będę siedzieć na łóżku, po turecku twarzą w twarz z najsłodszym cynamonowym ciastkiem na świecie. Nie wspominając o tym, że nigdy nie pomyślałabym, że to ja w ogóle to zasugeruję. Trochę się denerwuję, ale ufam Torinowi, więc tak naprawdę się nie boję. No, nie do końca.
– Więc… Jaki rodzaj układu zawieramy? Zakładam, że






