**Kaiden**
Bycie Donem nie polegało tylko na używaniu pięści; to było terytorium Huntera. Moim było biurko, telefon, podpis na wykropkowanej linii, który sprawiał, że ludzie krwawili albo jedli. Mój dzień wypełniony był podpisami, kondolencjami i głosami, które nigdy nie milkły. Wszyscy moi ludzie mieli oczy zwrócone na mnie, czekając na rozkazy; politycy wślizgiwali się bocznymi drzwiami, by upew






