**Alina**
Druga skrzynia pękła i to wystarczyło. Fiolki, pakiety osocza i schludne małe paczuszki kłamstw udających lekarstwa. Zacisnęłam szczękę tak mocno, że aż zabolało. To był mój dok. Mój plac. Moje nazwisko jest powiązane z każdym statkiem, który prześlizgnął się pod światłami reflektorów. Precyzja była tutaj moim bogiem, każdy log dokładny, każda plomba zarejestrowana, każda minuta rozliczo






