O mój Boże! Hura! Wewnętrznie urządzam imprezę. Zewnętrznie zachowuję kamienną twarz, przeciskając się między rodziną do taty.
– Cześć – uśmiecham się słodko, wchodząc do środka. Nico jest tuż za mną.
– Nie próbowałem cię zabić, PRZYSIĘGAM. Nie miałem z tym nic wspólnego!
– Ale… wiesz coś, prawda? – Przechylam głowę niewinnie, mocno grając rolę słodkiej dziewczynki.
Zamilkł na chwilę, po czym gwał






