**Alina**
Słyszałam silnik na długo, zanim samochód wyłonił się zza linii drzew. Szczęka mi się zacisnęła. Oczywiście, że to byli oni. Rozpoznałam kształt, dźwięk, bezczelność tego wszystkiego. Przyjechali tutaj, do mnie, kiedy jedynym powodem, dla którego zadzwoniłam, było to, że chciałam przestrzeni. Mojej przestrzeni. Zrobiłam więc jedyną racjonalną rzecz: podniosłam karabin, namierzyłam przedn






