Punkt widzenia Margot
Restauracja wyglądała, jakby znajdowała się w jakimś drogim, tropikalnym kurorcie, a nie na wyspie więziennej o zaostrzonym rygorze...
Z ukrytych głośników płynęła cicha muzyka, a nad wypolerowanymi drewnianymi stołami unosiło się ciepłe, złote światło.
W powietrzu unosił się zapach grillowanego mięsa, przypraw i aromatycznych sosów, a po tym, jak od kilku dni ledwie cokolw






