** Punkt widzenia Ronniego **
Laboratorium Jake’a pachnie sterylną czystością, jak środek antyseptyczny, teraz wymieszaną z aromatem świeżej kawy, którą właśnie zaparzyłem. Maszyny cicho buczą w tle, światła migoczą na monitorach, a ja słyszę słaby szum wody przepływającej przez zbiorniki filtracyjne ustawione wzdłuż odległej ściany. Jake jest gdzieś za mną, mrucząc pod nosem, podczas gdy ponownie






