~DAMON~
– Czy dotarła do bezpiecznego domu? – zapytałem Lukę, po czym zerknąłem za siebie, by upewnić się, że ojciec mnie nie usłyszał.
– Zaraz zapytam, ale wiem, że wyjechała kilka minut temu – poinformował mnie Luca, a ja zmarszczyłem brwi.
– Co? Dlaczego? Czy nie dałem im jasnych instrukcji, żeby wywieźli ją stąd natychmiast? – zapytałem, a on zacisnął usta, po czym wypuścił powietr






