~DAMON~
Mój krzyk odbił się od ścian, gdy zbiry Sebastiana przyłożyły do mojej skóry żelazny pręt, rozgrzany w ogniu i ociekający srebrem.
– Zawsze myślałem, że jesteś odporny na ból. Szczęście, jakie czuję, widząc cię w tym stanie, jest bezgraniczne. Jakże upadł potężny, i to przez dziewczynę? Nigdy bym nie pomyślał – skomentował Sebastian, siedząc po drugiej stronie mojej klatki ze skrzyżo






