Perspektywa trzeciej osoby
Freya uniosła podbródek, jej głos był pewny mimo gęstego napięcia wiszącego w powietrzu.
– Masz wokół siebie tylu strażników. Naprawdę myślisz, że Kade mógłby ominąć ich wszystkich tylko po to, by cię skrzywdzić, Alfo Silas?
Silas spuścił wzrok, rzęsy rzuciły cień na jego ostre kości policzkowe. Istniały rany, przed którymi żaden ochroniarz nie zdołałby osłonić człowieka






