Perspektywa trzeciej osoby
Aurora pozwoliła swojemu głosowi zmięknąć, choć błysk w jej oczach zdradzał jej intencje.
– Moja wina – powiedziała z udawanym poczuciem winy. – Chciałam tylko powiesić twoją kurtkę, Caelum… ale przez przypadek upuściłam te obrączki. Muszą coś dla ciebie znaczyć, prawda?
Słowa brzmiały jak przeprosiny, ale kryła się pod nimi ciekawość – chciała wiedzieć, dlaczego Alfa Wa






