Perspektywa trzecioosobowa
Caelum zawahał się, czując pod skórą niespokojne ruchy swojego wilka. Zacisnął szczęki, a jego wzrok błądził między Aurorą a Jocelyn. Spojrzenia obu kobiet ciążyły na nim niczym głazy – żądające, osaczające, wymuszające odpowiedź, której nie mógł udzielić z czystym sumieniem.
Prawda była prosta: nie potrafił tak po prostu wyrzucić obrączek. Te dwa proste srebrne krążki w






