Perspektywa trzecioosobowa
Na ścieżce prowadzącej ku placowi ceremonialnemu głos Silasa przebił się przez przybrzeżny wiatr. Jego ton był niski, spokojny, a jednak niósł ciężar Alfy, którego słowa rzadko padały bez celu.
– Naprawdę zerwałaś wszelkie więzi z Caelumem Graftonem?
Freya uniosła wzrok ku horyzontowi, słone powietrze mieszało się z jej zapachem. – A jak inaczej byś to nazwał? Niezależni






