Perspektywa Freyi
Caelum po prostu stał, wpatrując się we mnie i w Aurorę. Jego krtań pracowała, jakby uwięzło tam coś ciężkiego i ostrego, dławiąc słowa.
Twarz Aurory płonęła upokorzeniem, włosy przykleiły się jej do policzka, woda morska ściekała po tanim materiale jej munduru. A jednak wciąż warczała z tą swoją piskliwą, obronną zajadłością.
– Freyo, uratowałam życie Caeluma. Wszyscy o tym wied






