Perspektywa Frei
Czy to był jakiś rodzaj wykalkulowanego uwodzenia?
Ta myśl przemknęła mi przez głowę, gorzka i ostra. Silas ze swoją spokojną, nieugiętą obecnością, z tymi oczami – tymi jastrzębimi oczami, które zwykle kryły tylko lód i powściągliwość – teraz ogrzanymi głodem. Sposób, w jaki na mnie patrzał, był niebezpieczny. Niebezpieczny, bo nie byłam pewna, czy mogę obiecać sobie, że nie pocz






