Perspektywa trzeciej osoby
Szczęka Freyi była zaciśnięta, a w oczach błyszczała determinacja. „To, czy potrafię pilotować helikopter, czy nie, to moja sprawa, nie twoja” – powiedziała chłodno, a jej głos przebił napiętą atmosferę.
„Freya, czekałem na ciebie” – powiedział dziarsko Abel Thorne, podchodząc do niej szybkim krokiem. W jego tonie nie było śladu zniecierpliwienia, jedynie spokojny autory






