Perspektywa trzeciej osoby
Sztorm nad wybrzeżem Ashbourne wył niczym dzika bestia, drapiąc niebo niewidzialnymi szponami. Abel Thorne wierzył, że wysłanie większej liczby rąk do pomocy zapewni bezpieczeństwo, więc nie powstrzymywał innych przed wejściem na pokład drugiego śmigłowca.
Aurora ścisnęła stery swojej maszyny; smukłe łopaty helikoptera Skrzydła Powietrznego Błękitnego Księżyca cięły wiat






