Punkt widzenia Freyi
Powietrze w Pierwotnej Sali Stormveil było ostre od napięcia, gęste od zapachu starego cedru i prochów przodków z mis płonących wzdłuż kamiennych ścian. Ta sala była świadkiem stuleci przysiąg, zdrad i ofiar z krwi mojej rodziny. Dziś była świadkiem czegoś zupełnie innego.
– Ty... co ty właśnie powiedziałeś? – Głos Jocelyn przeciął ciszę, kruchy i piskliwy. Jej oczy – wilcze z






