Punkt widzenia Frei
Przyjrzałam się uważnie Silasowi, oceniając blednące zaczerwienienie na jego policzku, pęknięcie w kąciku ust i, niemal instynktownie, sprawdziłam jego zęby. Cios Kade’a nie był delikatny. Agent Oddziału Zwiadowczego Żelaznego Kła nie należał do osób, które się hamują, a Silas przyjął to uderzenie z pełną siłą.
– Od teraz – powiedziałam cicho, ale stanowczo – nieważne, kto będz






