Punkt widzenia Frei
Zwróciłam uwagę z powrotem na Dziadka Kena, który siedział oparty o poduszki, wątły, lecz stabilny. Wyciągnęłam stare fotografie mojego brata Erica i włożyłam je w jego drżące dłonie.
Jedno po drugim, studiował je, a jego zamglone oczy wyostrzały się z rozpoznania i tęsknoty. Opowiadałam mu historie, podczas gdy on patrzył; wspomnienia śmiechu Erica, jego uporu, sposobu, w jaki






