POV Trzeciej Osoby
Śmiech Freyi przerwał gorącą ciszę – niski i melodyjny, zabarwiony alkoholem i pożądaniem.
– Kogo innego mogłabym tak spętać, jeśli nie ciebie? – drażniła się.
Złote oczy Silasa lśniły zarówno rozbawieniem, jak i ostrzeżeniem, a jego głos był szorstki od zaborczego głodu.
– Nawet gdybyś mogła, nie zrobisz tego. Freyo, czegokolwiek pragniesz – miłości, łańcuchów czy ognia – wiąże






