POV Trzeciej Osoby
Jocelyn oparła się wygodnie na aksamitnej kanapie swojego hotelowego apartamentu, a słaba poświata ekranu laptopa odbijała się w jej oczach. Zaśmiała się cicho i z satysfakcją, gdy środki wpłynęły na jej konto. Liczba była oszałamiająca – cała fortuna, która zapewniłaby jej wygodne życie na lata, jeśli rozegra to mądrze.
Ale nie chodziło tylko o bogactwo. Chodziło o władzę.
Spęd






