Punkt widzenia Freyi
Zacisnęłam pięści wzdłuż ciała, a mój głos był cichy, lecz ostry jak brzytwa.
– Nie okłamuj mnie, Silas. Nie zapominaj – obiecałeś mi kiedyś, że dopóki będę pytać, zawsze powiesz mi prawdę. Żadnych oszustw. Żadnego ukrywania.
Jego usta zacisnęły się w cienką linię, a szczęka pracowała, jakby słowa były kamieniami, które utknęły mu w gardle. Przez długą, duszącą chwilę cisza ro






