Punkt widzenia Freyi
Wypuściłam z siebie pusty śmiech, taki, który smakował popiołem, a moje usta wykrzywiły się w gorzkim grymasie. Spuściłam wzrok, rzęsy osłaniały burzę w moich oczach.
– Wyprowadzę się stąd – powiedziałam cicho. – Sto milionów, które pożyczyłam, jest na prywatnym koncie Jocelyn. Przekażę ci dane do konta. Odsetki – przeleję bezpośrednio na twoje nazwisko. Co do Jocelyn, wydaj j






