Perspektywa trzecioosobowa
Bang! Bang! Bang!
Strzały przedarły się przez ciszę holu posiadłości Whitmore, odbijając się echem jak gromy uwięzione w kamiennych ścianach. Każda kula musnęła ciało Jocelyn Thorne – drapiąc jej policzek, szarpiąc ramię, ryjąc bruzdę na udzie.
Jej krzyki rozdarły powietrze, surowe i poszarpane. Upadła, dygocząc, rozciągając się bezradnie na zimnej posadzce. Kolor odpłyn






