Perspektywa Freyi
Następnego ranka wsunęłam plik dokumentów, które zdobył Silas, w dłonie Kade’a. Papier wciąż pachniał słabo żelazem i dymem, zapachem Whitmore’a, który zawsze przylegał do rzeczy, których dotykał.
Kade przejrzał pierwszą stronę, marszcząc brwi. – Trzy lata temu Parker został dopiero co uznany przez Whitmore’ów za ich dawno zaginionego bękarta. A trzy lata temu rejestry w Stolicy






