Punkt widzenia Freyi
Mężczyzna odwrócił się w moją stronę, a jego głęboki, opanowany głos przeciął gwar sali balowej.
– Panienko, czy czegoś potrzebujesz?
Zaparło mi dech. Ten głos – niski, spokojny, z tą samą lekką chrypką, która niegdyś niosła się korytarzami Stormveil Hall, gdy mój brat wołał mnie po imieniu. W klatce piersiowej poczułam ucisk, a obraz przed oczami mi się zamazał.
Czy to mógł b






