Perspektywa trzeciej osoby
Freya wpatrywała się w wizytówkę w swojej dłoni, czując pieczenie w nosie, jakby wydrukowane tam imię niosło ze sobą własne żądło.
Parker Williams.
Litery lśniły blado w bursztynowym świetle latarni – każde pociągnięcie tuszu było jak ostrze tnące jej serce.
Ale to nie było jego imię. Nie naprawdę.
Był Ericiem Thorne’em.
Jej bratem. Chłopcem, który kiedyś przysiągł, że n






