Spojrzał w dół, na krew skapującą z jego zbroi. W ciągu ostatnich dni czarny metal przybrał ohydny, rdzawy odcień. Arthur nie miał nawet czasu go oczyścić. Rozejrzał się wokół. Bitwa dogasała. Pozostali żołnierze armii wschodniej leżeli martwi, lub też zakuci w kajdany przez jego ludzi.
Ku jego zaskoczeniu, mieszkańcy miasta włączyli się do działań i zaoferowali własne domostwa oraz żywność potrz






