Ophelii odebrało mowę. Co ta młoda kobieta robiła tu zamknięta? Miała też łańcuch na kostce... Wyglądała na absolutnie sterroryzowaną. Jej szeroko otwarte oczy wpatrywały się w Ophelię, a ona zwijała się w kłębek, odsuwając się od niej tak daleko, jak tylko mogła, drżąc niczym zranione zwierzę.
Ophelia łagodnie podeszła bliżej, podczas gdy Missandra i Opheus stanęli w progu oniemiali z wrażenia.






