Ciążyła nad nimi potworna cisza, przerywana jedynie przez urywany, świszczący oddech Króla. Ofelia nie miała pojęcia, co robić. Jego wargi były zarazem sine i fioletowe, usta suche, a Stary Król najwyraźniej miał potworną gorączkę. Schudł również. Czy mogła w ogóle cokolwiek zrobić, skoro był już w takim stanie? Rozejrzała się, ale stała tam tylko niewielka miednica z wodą. To niemożliwe, żeby ten






