"Podajcie mi chociaż jeden dobry powód, dla którego nie powinienem w tej chwili urwać wam obojgu głów! Gadajcie!" – zaryczał Rygan, wbijając pazury głębiej w szyję Kaide'a, odcinając mu dopływ powietrza, gdy beta krztusił się krwią.
I z każdym zadanym ciosem, odkąd Rygan raz za razem wymierzał pięścią w twarz Kaide'a, zupełnie nie obchodziło go, że jego własne dłonie krwawią, doskonale wiedząc, że






